Pszczelarstwo na Grenlandii - Zdrowie i Apiterapia - magazyn o produktach pszczelich, miodzie, pszczołach, roślinach miododajnych i ekologii w polskich pasiekach.

26 maj Pszczelarstwo na Grenlandii

Grenlandia jest największa wyspą świata – zajmuje powierzchnię 2175,6 tys. km2, czyli tyle, ile razem liczą powierzchnie Polski, Litwy, Niemiec, Belgii, Holandii, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Szwajcarii, Austrii, Czech, Słowacji i Węgier. 83 procent obszaru tej arktycznej krainy lodów i śniegu pokrywa lód. Północną częścią wyspa sięga niemal bieguna, zaś południową dotyka tej samej szerokości geograficznej, co Oslo czy Sztokholm.

Grenlandia jest częścią Królestwa Danii, choć posiada pewną autonomię – to jedyne terytorium, jakie do tej pory wystąpiło z Unii Europejskiej (w 1985 roku). Wyspę odkryli w X wieku Wikingowie i nazwali ją Zieloną Ziemią, ale przez miejscową ludność, czyli Innuitów (Eskimosów), zwana jest Kalaallit Nunaat – Ziemią Ludzi.

Obecnie wyspę zamieszkuje około 56 tysięcy ludzi. Głównym źródłem dochodu na Grenlandii jest rybołóstwo i przemysł z nim związany, niemniej na południu Grenlandii około 60 farmerów utrzymuje się z hodowli owiec, upraw ziemniaków oraz buraków. Niektóre z tych rodzin nie mogą się z tego utrzymać i potrzebują dodatkowego zarobku.

Klimat południowej części wyspy jest arktyczny, ale w głębi niektórych fiordów może być umiarkowany, co oznacza, że średnia temperatura najcieplejszego miesiąca przekracza plus 10 stopni Celsjusza. W niektóre letnie dni temperatura wzrasta tutaj do ponad 20 stopni C. Średnia temperatura najchłodniejszego miesiąca wynosi zaledwie minus 3 stopnie C.

 

Pierwsze próby pszczelarzenia

Pszczelarstwa próbowano tutaj już wcześniej. W 1951 roku duńscy pszczelarze podarowali grenlandzkim farmerom sześć rodzin pszczelich. Cztery z nich przeżyło trzy lata, dwie zginęły z głodu już pierwszej zimy. Jednak przeprowadzone w latach 90. badania antropologiczne wykazały pewne ponowne zainteresowanie pszczelarstwem w tym rejonie.

W tym czasie na terenie Danii pojawiło się poważne zagrożenie całkowitego wyginięcia czarnej pszczoły Apis mellifera mellifera. Pszczoła ta objęta była ochrona prawną na wyspie Læsø i tylko tam ją hodowano. Niestety, kolejne rozporządzenia duńskiego rządu zmieniły wcześniejsze postanowienia, dopuszczając wwóz innych ras pszczół na wyspę-rezerwat. Była to decyzja sprzeczna z dekretem podpisanym przez Danię na Konferencji w Rio w 1992 r. i podjęta wbrew opiniom pszczelarzy naukowców. (Konferencja w Rio dotyczyła zachowania biologicznej różnorodności zasobów naturalnych świata. Większość państw ratyfikowało po roku konwencję, zobowiązując się do podejmowania wysiłków w celu ochrony wszelkich gatunków roślin i zwierząt, które zachowały się na ich terenach) Ponadto, nawet wtedy gdy na Læsø obowiązywało prawo chroniące czarną pszczołę, niektórzy miejscowi pszczelarze bojkotowali je, co kazało naukowcom rozpocząć poszukiwania bardziej bezpiecznego miejca dla hodowli duńskiej czarnej pszczoły. Pojawiła się propozycja, by konieczność stworzenia nowego banku genowego dla duńskich czarnych pszczół połączyć ze wsparciem ekonomicznych potrzeb najbiedniejszych grenlandzkich hodowców owiec. W ten sposób w 1998 roku rozpoczęto realizację projektu wprowadzenia pszczelarstwa na Grenlandii. Przedsięwzięcie otrzymało wsparcie finansowe prywatnej duńskiej fundacji „Velux”, grenlandzkiego rządu oraz władz lokalnych gmin zainteresowanych projektem.

Na Grenlandii nie występują żadne rodzaje pszczół miodnych czy też pszczół samotnic. Żyją tam jedynie dwa rodzaje trzmieli: Bombus polaris i Bombus hyperboreus. Oznacza to, że żadne inne rasy pszczół nie mogłyby krzyżować się z pszczołą czarną. Popularne choroby czy pasożyty trzmieli nie zagrażają zdrowiu pszczół. Pszczoły w warunkach Grenlandii nie są w stanie rozprzestrzeniać się dziko (jak to zrobiły króliki czy wróble zawiezione do Australii), tak więc nie było istotnych przeszkód, by spróbować zaprowadzić pszczelarstwo na Grenlandii.

Temperatura zimą też nie stanowi problemu. W Finlandii, gdzie pszczoły hoduje się na północ od Koła Polarnego, zimowe temperatury spadają do minus 30, 40 stopni C. Podobnie jest, jeśli chodzi o pszczelarstwo na Alasce czy na Syberii. Krytycznym wskaźnikiem jest temperatura latem. Musi być ona na tyle wysoka, by pszczoły mogły dokonywać lotów.

W południowej Grenlandii głębokie fiordy wydają się sprzyjać pszczelarstwu. Pożytkiem wewnątrz lądu może być tamtejsza biała brzoza i północna wierzbówka. Większość drzew ma wysokość 4–5 m. Bliżej wybrzeża lasy ustępują stopniowo miejsca zagajnikom, a te wrzosowiskom. Najbardziej nektarodajnymi roślinami są wierzbówka północna, skalnica purpurowa, wierzbówka szerokolistna, andżelika, dzwonek okrągłolistny, mniszek lekarski (mlecz), tymianek arktyczny. Ogółem na Grenlandii spotkać można około 500 gatunków roślin. Co ciekawe, wydaje się, że rośliny klimatu arktycznego produkują więcej nektaru w porównaniu z roślinami klimatu umiarkowanego. Wynikać to może z konkurencji o owady zapylające. Problemem dla pszczelarstwa są zbyt duże stada owiec tak zgryzających pastwiska, iż nie pozostaje na nich wiele kwitnących roślin.

 

Dla pszczół i dla ludzi

Projekt rozpoczęto od zdobywania doświadczenia w arktycznym pszczelarzeniu od pszczelarzy z północnej Finlandii. W pierwszej serii polarnego eksperymentu przygotowano 20 miniulików, każdy zawierający około półtora kilograma pszczół Apis mellifera mellifera, pochodzących z wyspy Læsø. Pszczoły przesłano na Grenlandię samolotem w osiatkowanych skrzynkach umieszczonych na palecie. Pozostały sprzęt dotarł do Grenlandii statkiem. Następnie pszczoły przewieziono do wioski Qasiarsuq (której mieszkańcy zajmują się hodowlą owiec) i tutaj umieszczono w normalnych ulach oraz dokarmiono. Po odciągnięciu przez pszczoły plastrów, pasieki zostały przewiezione w góry i rozlokowane wzdłuż wybrzeża w ośmiu różnych miejscach.

Pierwsze lato było bardzo niesprzyjające projektowi – często padał deszcz i wiały silne wiatry. Ale i tak udało się pozyskać trochę miodu. 18 rodzin zazimowano, dokarmiając je syropem z 20 kg cukru na rodzinę. Pierwszą zimę przeżyło tylko dziewięć rodzin.

Następna wiosna była jednak jeszcze gorsza i pszczoły musiały czekać aż dziewięć miesięcy z rozpoczęciem cyklu odnowy rodziny. Kolejne zimy powodowały kolejne straty, choć część z nich mogła być spowodowana przez roztocza Trachea, które rozprzestrzeniły się wśród pszczół na wyspie Læsø wskutek nielegalnego importu matek pszczelich z USA. Odnotowano wtedy podobnie duże straty w rodzinach pszczelich na Læsø, jak i na Grenlandii. Trzeba było stosować biologiczne środki zwalczania roztocza oraz sprowadzić do Grenlandii kolejne 10 ulików z pszczołami. Duże straty pszczół odnotowane na Læsø sprawiły dodatkowy kłopot z uzupełnianiem stanu rodzin na Grenlandii.

W czasie pierwszych lat prowadzono na Grenlandii kursy pszczelarskie. Przetłumaczono na język grenlandzki poradnik pszczelarski. Organizowane były pokazy produktów pszczelich uzyskanych przez początkujących grenlandzkich pszczelarzy. Wszystko to miało zachęcić miejscową ludność do uczestnictwa w pszczelarskim projekcie. To zainteresowanie było bardzo istotnym czynnikiem w kontynuowaniu programu, bo większość mieszkańców wyspy obawia się wszelakich owadów. Udało się zwerbować ponad 20 osób chętnych podjęcia się pszczelarzenia.

Sporo czasu upłynęło, zanim przetestowano miejsca pożytkowe na wyspie, by wreszcie wybrać te najlepsze. Okazały się nimi rejony położone w głębi fiordów, ale pod warunkiem że na tych terenach nie wypasa się zbyt dużych stad owiec.

Trzeba było nauczyć się zabezpieczać rodziny pszczele przed nadciągającymi od czasu do czasu od strony lądu sztormami lodowymi. Pasieki ustawia się w najbardziej osłoniętych od wiatrów miejscach, na paletach i przykrywa ciężkimi kamieniami. Ustawienie na paletach pozwala stworzyć przestrzeń powietrzną, gdy zimą ule pokrywa gruba warstwa śniegu.

 

Skromne, ale sukcesy

W roku 2004 na Grenlandi było pięciu pszczelarzy gospodarujących w 18 rodzinach. Cztery prywatne pasieki usytuowane są w rejonach Narsak i Qaqortoq, zaś pasieka piąta, przeznaczona do celów dydaktycznych i doświadczalnych, prowadzona jest w Narsarsuaq Aborete, w rolniczym ośrodku doświadczalnym (m.in. zasadzono tu dla celów eksperymentalnych 120 tysięcy drzew z całego świata). Pasieka w Aborete zarządzana jest przez grupę specjalistów do spraw rolnictwa i hodowli owiec z Qaqortoq. W dalszych planach pasieki przewidziana jest produkcja odkładów dla nowych pszczelarzy. Matki pszczele będą sprowadzane pocztą lotniczą z Læsø.

Docelowo planuje się zwiększyć stan rodzin pszczelich w południowej Grenlandii do około 200, co umożliwiłoby właściwe funkcjonowanie rezerwatu czarnej pszczoły. Przez ostatnie lata nie odnotowano już strat rodzin podczas zimowli, z wyjątkiem jednej rodziny, którą porwała fala powodziowa.

Najlepsze rodziny pszczele z pasiek usytuowanych wśród wrzosówki kiprzycy produkowały w latach 2002 i 2003 od 70 do 80 kg miodu każda. Na początku sprzedawano miód z Grenlandii do Wielkiej Brytanii w cenie 4 funtów angielskich za słoik 40 g. Obecnie, ze względu na zwiększoną produkcję miodu z Grenlandii, w tej samej cenie sprzedaje się 120 g miodu. Trzeba zaznaczyć, że miód z Grenlandii cieszy się rosnącym uznaniem i zyskuje coraz większą popularność. Dla dwóch hodowców owiec dochód z pszczelarstwa stał się głównym źródłem utrzymania.

Projekt został już zakończony. Wykazał, że pszczelarstwo na Grenlandii jest możliwe i przynosi efekty ekonomiczne. Rząd Grenlandii wprowadził zakaz importu innych ras pszczół na wyspę. Jednak czy Grenlandia stanie się ostoją duńskiej czarnej pszczoły Apis mellifera mellifera pokaże dopiero przyszłość.]

 

Majka Budzyńska-Bu

 

Tekst opracowany na podstawie informacji otrzymanych dzięki uprzejmości doktora Ole Hertza z Arctic Ecological Research (Bornholm, Dania), pomysłodawcy i przewodniczącego projektu wprowadzenia pszczelarstwa na Grenlandii.

(Źródło: „Przegląd Pszczelarski” nr1(3)/2006, s. 62)